|
Wywiad ukazał się w Gazecie Regionalnej nr 44(498) dnia 5.11.2010r
Kandyduje Pan po raz kolejny na stanowisko burmistrza Szprotawy, proszę powiedzieć swoim wyborcom i czytelnikom Gazety Regionalnej, co skłoniło Pana do startu?
Kadencja, która właśnie dobiega końca była dla mnie i moich pracowników bardzo pracowita. Szprotawa bardzo się zmieniła - wyremontowaliśmy wiele ulic, chodników, by wspomnieć tylko te najważniejsze: Przejazdową, AL. Niepodległości, Kolejową, czy zapomniana przez GDDKiA- ul. Kościuszki, Kochanowskiego, Chrobrego w Lesznie Górnym, Siecieborzycach, mosty, drogi wiejskie, instalację oświetlenia, utwardzanie. Trwają prace wymiany nawierzchni z kamienia polnego na kostkę granitową wokół Kościoła Parafialnego NMP, budowana jest kanalizacja w Długiem, modernizujemy szkoły, nie zapominamy o boiskach wielofunkcyjnych przy szkołach i naszym stadionie. Szprotawa jest coraz piękniejsza , dużą wagę przykładam również do czystości i estetyki. Dlaczego kandyduję? Chciałbym po prostu doprowadzić do finału najważniejsze dla Szprotawy zadanie- budowę kanalizacji, stacji uzdatniania wody i rozbudowy oczyszczalni ścieków. Czuje że jeżeli mnie zabraknie, tak jak osiem lat temu (w 2002 roku kiedy burmistrzem został R. Rosół) znów zaprzepaszczona zostanie szansa na wprowadzenie Szprotawy do miast cywilizowanych, posiadających tę podstawowa infrastrukturę. Trzeba uświadomić wszystkich mieszkańców- już tera płacimy z budżetu Gminy wysokie kary, po kilkadziesiąt tysięcy rocznie , za zanieczyszczanie środowiska- jednak jeśli do 2015r. nie rozwiążemy problemu wodno- ściekowego, kary zaczną być wliczane w opłaty dla obywateli, a wtedy m3 ścieków będzie kosztował nie tak jak teraz , około 5zł, ale według ostrożnych szacunków- dużo ponad 20zł. Proszę powiedzieć, kogo będzie na to stać? Jak radni kolejnej kadencji wytłumaczą to obciążenie Szprotawianom? Czy będą mieć na tyle odwagi by przyznać te koszty i zapóźnienia rozwojowe opozycji, która w kadencji 2006-2010 potrafiła tylko narzekać, marudzić i we wszystkim doszukiwać się tylko złych stron? Nawet małe i biedne gminy z niewielkimi budżetami, mając możliwość skorzystania z funduszy unijnych skanalizowały się i spłacają potężne jak dla nich kredyty (np. Tuplice). Ale tam byli chyba mądrzejsi radni, bardziej wrażliwi na potrzeby ludzi, natury, myślący nie tylko o sobie, ale i o przyszłych pokoleniach, no i którzy posłuchali argumentów wójta.
Jednak opozycja ciągle Pana atakuje, podważa wszystko co zostało zrobione, twierdząc, ze nie warto- bo wszystko co zostało zrobione jest na kredyt i spowodowało zadłużenie Gminy?
Opozycji rolą jest konstruktywna krytyka, to taka przeciwwaga dla rządzących, ale w naszym przypadku nie można mówić o rzeczowej i koncepcyjnej polityce przeciwników...
|